Chlebowe zmagania cd.


Grudzień 2018 jest taki, że piekę jak szalona. Wyhodowałam nowy zakwas, dokarmiam go regularnie (!) i podziwiam jak rośnie. Wyciągnęłam z szaf i plastikowych pudeł wszystkie swoje żeliwne garnki i patelnie, koszyczki do wyrastania i inne nagromadzone chlebowe akcesoria. Okazało się, że nie z pieczeniem chleba na zakwasie nie do końca jest jak z jazdą na rowerze ... O wielu rzeczach zapomniałam i właśnie jestem na etapie odświeżania informacji ... Idzie mi coraz lepiej, efekty sami oceńcie na zdjęciach!





Komentarze