Masło orzechowe - domowe



Kiedy byłam mała uwielbiałam kanapki z kremem o smaku Snickers-a. Masło orzechowe, choć smakowo podobne do Snickersa, wydawało mi się mdłe i po prostu niedobre. Odkryłam je na nowo jakieś 10 lat temu, w USA. Tam po raz pierwszy spróbowałam amerykańskiego przysmaku tzw. peanut butter and jelly sandwich. Nie ma nic łatwiejszego niż przygotowanie tej kanapki. Wystarczy biały tostowy chleb (!), gruba warstwa masła orzechowego i kwaśna galaretka - ja najbardziej lubię tą z czarnych porzeczek. I chociaż fazę na peanut butter and jelly sandwich mam już dawno za sobą, to porzeczkowa galaretka i masło orzechowe są w moim domu zawsze i mają mnóstwo różnych zastosowań. Niektóre z nich na pewno Wam zaprezentuję.


Kiedyś kupowałam masło orzechowe w sklepie. Teraz od czasu do czasu mam dostęp do blendera, który zupełnie bezproblemowo radzi sobie z orzechami, przygotowuję więc masło samodzielnie. Moje ulubione masło orzechowe to mix migdałów, nerkowców, orzechów włoskich i laskowych. Dzięki uprażonym orzechom laskowym masło smakuje jak Nutella. Albo nawet lepiej. Prezentowana dziś sesja zdjęciowa została przygotowana jesienią i była dużym poświęceniem z mojej strony (zwróćcie uwagę na opatrunek palca). Pomagała mi Blue Neon vel Dziewczyna z tatuażem.

Składniki
0,5 - 1,0 kg orzechów laskowych

Czynności
Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia. Orzechy wysypałam na blaszkę, całość wstawiłam do rozgrzanego piekarnika (180-200 stopni). Orzechy prażyłam 15-20 minut, od czasu do czasu mieszając (lubią się przypalać) i kontrolując stopień ich uprażenia. Kiedy skórki orzechów stały się ciemnobrązowe i zaczęły lekko pękać, wyciągnęłam orzechy z piekarnika. Po ostygnięciu, zawinęłam orzechy w ściereczkę i pocierając pakunek o blat stołu pozbyłam się większości orzechowych skórek (dot. orzechów laskowych). Orzechy do blendera i zblendowałam, co zajęło około 5 minut. Z około kilogramowej porcji orzechów otrzymałam trzy słoiczki masła - wielkość słoiczków jest widoczna na zdjęciach.


 













Komentarze