Chleb


Jak pewnie wiecie, od dłuższego czasu jestem zakochana w pieczeniu chleba. Luty 2018 upływa mi pod znakiem doskonalenia techniki. Czytam, oglądam materiały wideo, ugniatam. Uczę się być precyzyjna. Uczę się obserwować. Uczę się czekać cierpliwie i patrzeć na zegarek. To ostatnie jest chyba najtrudniejsze (wiedzą o tym doskonale wszyscy moi Przyjaciele ⌚⌛⏰).

Czasami coś nie wychodzi. Jeśli bochenek jest zwęglony to wiem, że temperatura była ciut za wysoka. Ale co jeśli niedociągnięcia są nieco bardziej subtelne? Jak na przykład podłużna "dziura" pomiędzy miąższem a skórką? To też już wiem! Po prostu na etapie formowania, do surowego ciasta dostała się świeża mąka. Taka ciekawostka ;). 








Komentarze