Krucha tarta jabłkowa z malinami


Znacie Lindę Lomelino? Od wielu lat prowadzi bloga Call Me Cupcake. Jej wypieki to prawdziwe dzieła sztuki. Podobnie rzecz się ma z wykonanymi przez nią fotografiami ... Ostatnio Linda podzieliła się przepisem na kruche ciasto z jabłkami. W kolorze fioletowym! Zdjęcia towarzyszące przepisowi były obłędne. Od razu zabrałam się za przygotowanie własnej wersji. Różowej.

Przepis inspirowany fioletowym przepisem Lindy Lomelino

🎂 Składniki na kruche ciasto:
2 szklanki mąki
1 szklanka masła 
1 jajko
szczypta soli
mrożone maliny 

🍏 Składniki na jabłkowo-malinowe nadzienie :
2 łyżki masła
2 łyżki brązowego cukru
4 średniej wielkości jabłka
2 łyżki soku z cytryny
mrożone maliny (na oko)*
cynamon

* Maliny, które wykorzystałam do nadzienia, były zamrożone w postaci zblendowanej i mocno posłodzonej. Jeśli użyjecie malin mrożonych w całości i nieposłodzonych, prawdopodobnie musicie dodatkowo dosłodzić ciasto lub nadzienie. Albo jedno i drugie, w zależności od tego jak słodkie wypieki lubicie.

Czynności:
Niewielki woreczek mrożonych malin rozmroziłam. Owoce zblendowałam i przetarłam przez sitko, aby pozbyć się większości pestek. Z tak przygotowanych malin i z reszty składników [🎂] zagniotłam ciasto, podzieliłam je na dwie równe części, zawinęłam w folię aluminiową i umieściłam w lodówce. 

W międzyczasie obrałam jabłka, pokroiłam je na cienkie plastry. Na patelni rozpuściłam masło z brązowym cukrem, dodałam pokrojone jabłka, cynamon i sok z cytryny. Smażyłam do momentu aż jabłka stały się miękkie, ale nie zaczęły się jeszcze rozpadać. 

Po upływie 1 godziny wyciągnęłam ciasto z lodówki, każdą z części rozwałkowałam. Jeden z blatów przeniosłam przy pomocy wałka do wysmarowanej masłem formy. Wystające nierówne brzegi odcięłam kuchennymi nożyczkami. Mniejszy blat pocięłam na pasy (różnej szerokości). 

Na przygotowany spód wyłożyłam przestudzone jabłka. Na jabłkach umieściłam mrożone maliny . Na wierzchu owoców ułożyłam kratkę z wyciętych uprzednio pasów. Zaczęłam zaplatanie wg instrukcji znalezionej w sieci, dokończyłam według własnego pomysłu :). Brzegi docisnęłam widelcem. Całość piekłam ok. 35 minut w 180 stopniach. 







Komentarze