Faworki || Angel wings



Wielkimi krokami nadchodzi czwartek. Wiecie, ten naprawdę Tłusty. Faworki (pączki też) wyłażą powoli z każdego konta. Facebook, Instagram i te sprawy. Lubię faworki, poza tym wyobraziłam sobie jak dobrze będą wyglądać na zdjęciach i to ostatecznie przesądziło sprawę.

W niedzielę zdecydowałam się na ich przygotowanie. Mieszając faworkowe ciasto zastanawiałam się czy 0,5 kg mąki na pewno wystarczy (???) i czy nakarmię faworkami wszystkich Bliskich. Całe szczęście w porę się opamiętałam i poprzestałam na podanej w przepisie proporcji. Z 0,5 kg mąki wyszła mi jakaś tona faworków. To pierwsze faworki w mojej blogowej karierze i w ogóle pierwsze w życiu ... O dziwo poszło mi z nimi lepiej niż z ubiegłorocznymi pączkami (ok. 15 spaliłam prawie na węgiel). Nie oznacza to, że jest przy nich mało roboty ... Co to to nie. W najbliższy Tłusty Czwartek nie zrobię powtórki z rozrywki. Zamiast faworków przygotuję pączki, a z faworkami zobaczę się za rok!

Przepis, z którego korzystałam i który publikuję pochodzi ze strony Kwestia Smaku 

Składniki:
400 g mąki pszennej
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
5 żółtek
1 łyżka cukru pudru
6 - 7 łyżek gęstej kwaśnej śmietany 12% lub jogurtu
1 łyżka spirytusu lub octu

Czynności:
Mąkę przesiać do miski, dodać sól i proszek do pieczenia, wymieszać. W drugiej misce ubić jajko i żółtka z łyżką cukru pudru na puszystą i gęstą pianę (ubijać przez ok. 8 minut, początkowo najlepiej na parze aby żółtka się ogrzały). Dodać do mąki, następnie wlać śmietanę i spirytus, zmiksować lub wymieszać łyżką. Połączyć składniki i zagnieść gładkie ciasto. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i odstawić na około 30 - 45 minut w temperaturze pokojowej (po tym czasie ciasto będzie łatwiejsze do wałkowania). 
Ciasto zagniatać przez ok. 7 minut, następnie rozwałkować na placek, złożyć na pół i znów rozwałkować, ponownie składać i rozwałkowywać jeszcze 2-3 razy, w międzyczasie można też tłuc ciasto wałkiem. W ten sposób uelastyczniamy ciasto i wtłaczamy w nie powietrze. Ciasto podzielić na 4 części i kolejno rozwałkowywać na jak najcieńsze placki (im cieńsze tym lepiej). Resztę ciasta trzymać zawinięte w folię spożywczą. 
Nożem lub radełkiem wycinać paski (ścięte na końcach prostokąty), mniejsze niż średnica garnka. W środku każdego paska zrobić nacięcie, przez które przełożyć (przewlec) jeden koniec ciasta. Złapać za końce i delikatnie potrząsnąć aby faworek miał ładny kształt. Odkładać na bok i trzymać pod ściereczką podczas wycinania kolejnych faworków. 
Rozgrzać olej do 180 stopni C w szerokim garnku i wkładać do niego po kilka faworków jednocześnie (szybko urosną i pokryją się pęcherzami powietrza). Smażyć na złoty kolor, po około 30 - 60 sekund z każdej strony.



Komentarze