Ohh Gdańsk. Oliwa



Mam kilka "dyżurnych" tras, które polecam odwiedzającym mnie w Trójmieście. Rodzinie, Przyjaciołom, Znajomym. Znajdują się na nich obiekty i miejsca znane turystom, ale też miejsca mniej popularne, które odkryłam przez przypadek. Goście najbardziej doceniają trasę po Starym Mieście, jednak moja ulubiona trasa prowadzi przez Oliwę.

Zawsze zaczynam od Parku Oliwskiego. Potem Katedra. Ulica Cystersów. Skręcam w lewo, w Opacką. Gapię się na dom na rogu Opackiej i Spacerowej.  Z tego miejsca już blisko na Pachołek (wzgórze). Wspinam się po schodach, wchodzę na wieżę widokową. Podziwiam Starą Oliwę. Dziwię się kiedy odwracam głowę w kierunki wielkich osiedli nad morzem. Kiedy czuję, że wiatr zaczyna urywać mi głowę wiem że czas schodzić. Po zejściu z Pachołka idę ulicą Opata Rybińskiego. Skręcam w Leśną. Przemierzam Podhalańską, Słoneczną, Kwietną. I tak aż do Kuźni Wodnej. Mniej więcej w okolicy Kuźni zaczynam robić się głodna. Wracam podobną trasę i robię sobie przerwę w kawiarni Tutaj. Tutaj znajduje się przy ulicy Cystersów, w kamienicy. Tuż przy Katedrze. Mają naprawdę dobrą kawę. I fajne wnętrze. Dziś w Parku Oliwskim pojawiły się świąteczne instalacje świetlne. Może wybierzecie się je obejrzeć i odwiedzicie przy okazji miejsca o których pisze?

PS. Zdjęcia do dzisiejszego posta wykonałam w listopadzie, kiedy na drzewach było jeszcze trochę liści. Publikuję je w grudniu. Liści brak.





















Komentarze