Zapiekana kasza jaglana z pomidorami



Nadeszła jesień a wraz z nią ... przestałam mieć ochotę na surowe warzywa. Po prostu są dla mnie za zimne! Nie pomijam ich w swojej diecie, po prostu przygotowuję je inaczej. Smażę. Gotuję na parze. Piekę w piekarniku. Do tego kasza jaglana i jesienny obiad gotowy! Proste?
Składniki:
2 woreczki kaszy jaglanej
1 cebula
pomidory (u mnie 5 sporych sztuk plus kilka koktajlowych na wierzch)*
1-2 ząbki czosnku
olej z pestek winogron
2 łyżki sosu sojowego (opcjonalnie)
papryka wędzona
papryka ostra
kumin
pieprz, sól
świeża bazylia
buratta lub mozarella

*Podziękowania dla D., która zauważyła że w 1 wersji wpisu w spisie składników pomidorów brak!

Czynności:
Kaszę ugotowałam na sypko w osolonej wodzie. Przesypałam ją do naczynia, w którym zamierzałam piec. Na rozgrzaną suchą patelnię wsypałam przyprawy: paprykę wędzoną, paprykę ostrą i kumin. Prażyłam, od czasu do czasu mieszając, aby się nie przypaliły. Po około 2-3 minutach dodałam olej i cebulę. Cebulę zeszkliłam, dodałam pokrojone pomidory, przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyłam ok. 10 minut. Doprawiłam sosem sojowym, solą i pieprzem. Pomidorową masę przełożyłam na przygotowany wcześniej spód z kaszy jaglanej. Zapiekałam w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 35 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika całość udekorowałam listkami świeżej bazylii. Podawałam z burattą (uwielbiam!), jeśli nie macie do niej dostępu możecie użyć mozarelli. Pycha!

PS. Nie omieszkałam posypać swojej porcji (s)pieczonym jarmużem, o którym pisałam Wam ostatnio.





Komentarze

Prześlij komentarz