Szpinakowe naleśniki


Naleśniki zdecydowanie należą do moich ulubionych comfort food-ów. Pszenne, maślane, najlepiej podsmażone (już z nadzieniem) na extra porcji masła. Chociaż naleśniki przygotowuję bardzo często, to jednak unikam opisanej powyżej, znanej z dzieciństwa klasycznej wersji. Oczywiście przez wzgląd na jej silnie uzależniające działanie. 
Zamiast tego kombinuję z różnymi rodzajami zdrowych mąk i dodatkami. Dzisiejsze zielone naleśniki to pełnoziarnista mąką plus znaleziony w lodówce szpinak. Zjadłam je na śniadanie w towarzystwie pieczonej dyni, fety i orzechów włoskich.

Składniki
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka
1 szklanka wody
1 szklanka mleka
3/4 dużego opakowania szpinaku 
2 łyżki roztopionego masła klarowanego
szczypta soli

Czynności
Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe zblendowałam w wysokim naczyniu. Naczynie wstawiłam do lodówki na noc. Niewielkie porcje ciasta (3-4 łyżki) smażyłam na rozgrzanej patelni, po ok. 1 minucie z każdej strony. Jeśli chodzi o farsz do zielonych naleśników to panuje tu pełna dowoloność. Ja postawiłam na produkt sezonowy czyli dynię. Farsz przygotowałam w następujący sposób: dynię pokroiłam w kostkę, ułożyłam na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, skropiłam oliwą, oprószyłam solą, świeżo zmielonym pieprzem, gałką muszkatołową i upiekłam w piekarniku (180 stopni, ok. 20 minut). W osobnym naczyniu żaroodpornym ułożyłam kostkę sera feta (którą skropiłam oliwą), pociętą w piórka cebulę i orzechy włoskie. Piekłam w piekarniku razem z  dynią, ale nieco krócej (180 stopni, ok. 15 minut). Uwaga: orzechy lubią się przypalać, dlatego kontrolujcie stopień ich upieczenia lub po prostu dorzućcie je do piekarnika pod sam koniec pieczenia.






Komentarze

Prześlij komentarz