Najpiękniejsze miejce na Ziemi


Kilka lat temu pewien Architekt przerobił zabudowania gospodarcze na swój dom. W tym roku przez kilka dni pozwolił mi w nim pomieszkać. Po tym cudownie resetującym doświadczeniu poważnie rozważam wyjazd w Bieszczady :).
Dziedziniec otoczony ze wszystkich stron zabudowaniami. Na dziedzińcu zewnętrzny prysznic (z gorącą wodą!). Leżaki, drewniany stół i krzesła zrobione recznie przez Właściciela. Widok zapierający dech w piersiach. Na morze. Na góry. W promieniu kilku kilometrów jeden sklep spożywczy. Transport publiczny istnieje, ale działa jakby od niechcenia. Aby gdzieś dotrzeć na pewno należy iść pieszo. Oszczędza to czas, nerwy i około 2 euro. Zajmowany przeze mnie domek to niewielka dwupoziomowa dziupelka. Na rzucie kwadratu o boku około 4-5 metrów. Niby dziupelka, ale urządzona tak kompaktowo, funkcjonalnie i pięknie, jak przeważnie mam okazję oglądać tylko w architektonicznych magazynach. No i do tego wszystkiego ruda Charlotte, którą przez tych kilka dni miałam na wyłączność. Jak mi tam było? Sami zobaczcie ...

Komentarze

  1. Rzeczywiscie jak w raju. Ladnie i tak lekko opisane, pieknie sfotografowane. Zazdrosc!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, nadal nie zdradziłaś, gdzie byłaś :-) Oznaczenie lokalizacji na Instagramie zdradziło , jakiego miejsca dotyczy ów tajemniczy opis.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz