Litwo!


Stos świeżych blinów na śniadanie. Ze śmietaną. Z masłem. Z czym chcesz. Kozi ser z gospodarstwa ekologicznego na podwieczorek. Potężne zapasy miodu od pszczół mieszkających w przydomowej pasiece. Witki brzozowe czekające na wieczorny rytuał saunowy. Świeżo zniesione jajka, jeszcze ciepłe, wręczane jako prezenty-niespodzianki. Litwo! Uwiodłaś mnie po raz kolejny. 

Komentarze