Sernik pistacjowy Pantone

Jako że kolorem roku 2017 okrzyknięty został zielony, postanowiłam upiec zielony sernik. Już tradycyjnie, przynajmniej jeśli chodzi o serniki i pieczywo, wykorzystałam przepis Liski z WhitePlate. Zrezygnowałam jednak z dodatkowej masy na wierzchu i lekko zmodyfikowałam przepis. Nie miałam w zasięgu ręki sklepu z porządną pastą pistacjową, postanowiłam więc przygotować ją samodzielnie. Pistacje łuskane niesolone zmiksowałam na wilgotny proszek, coś na kształt "mąki" pistacjowej. Chciałam uzyskać bardziej oleistą konsystencję, niestety mój blender w trakcie miksowania odmówił współpracy. I tak twarogowa baza została wzbogacona nie pastą a "mąką" pistacjową.


Poniżej podaję przepis Liski. Tak jak pisałam, lekko zmodyfikowany.

1 kg sera trzykrotnie mielonego (jeśli ma to być ser z wiaderka, musi być bardzo gęsty) *
4 duże jajka (lub 5 małych)
200 g cukru drobnego **
4 łyżki pasty pistacjowej ***
3 łyżki wody różanej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki płatków migdałów

*       Użyłam 500 gr sera  i 500 gr mascarpone
**     Użyłam cukru trzcinowego
***   Użyłam 400 gr wilgotnej "mąki" pistacjowej

Zmiksowałam krótko ser, cukier, mąkę, wodę różaną (pod żadnym pozorem z niej nie rezygnujcie). Następnie wbijałam po jednym jajku. Delikatnie miksowałam masę po wbiciu każdego jajka (starałam się miksować naprawdę krótko, aby za bardzo nie napowietrzać masy). Na koniec wymieszałam masę serową z "mąką" pistacjową. Tortownicę wysmarowałam masłem, dno wysypałam płatkami migdałów, na które wylałam pistacjową masę. Zdecydowałam się na upieczenie sernika w kąpieli wodnej. 15 minut w 170 stopniach, 90 minut w 120 stopniach. Chłodziłam całą noc w lodówce. Wierzch posypałam pokrojonymi pistacjami.


Komentarze

  1. najwspanialszy na świecie ❤️❤️❤️ i jaki modny przez swój kolor

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam fazę na zielone jedzenie :) dziś zrobiłam zieloną polewę z herbaty matcha do pączków :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz