Minimalistyczna ciabatta

Dzisiejsza ciabatta znajduje się w czołówce moich chlebowych ulubieńców. Autorką przepisu jest Liska z bloga WhitePlate (kilknij tu). Ogromną zaletą Liskowego przepisu jest to, że wszystkie potrzebne składniki (mąka, woda, drożdże, sól) mieszamy przed snem, a potem z czystym sumieniem zapominamy o bąbelkującej w kuchni masie aż do rana.


Do mojej ciabatty wykorzystałam mąkę włoską, dostępną w Piotrze i Pawle. Ciabatta zrobiona na bazie mąki typu 0 ma o wiele bardziej spektakularną strukturę miąższu, w odróżnieniu od ciabatty wykonanej na bazie zwykłej mąki pszennej. Dzięki dziurkom bardzo łatwo utworzyć w niej "kieszonkę", w której możemy umieścić ulubione dodatki.

Moim zdaniem ciabatta najlepsza jest ciepła, około 10 minut minut po wyciągnięciu z piekarnika. Ale jeśli ktoś naprawdę nie lubi bądź nie toleruje gorącego ciasta (!), to po wystudzeniu ciabatta też jest świetna. Zachowuje świeżość do następnego dnia, chociaż myślę że nie pozwolicie jej tak długo leżeć.

Komentarze

Prześlij komentarz