Kozi ser i szyszki sosnowe

Kanapki z kozim serem zwykle łączę z gruszką. Z burakiem. Z orzechami, miodem i rozmarynem. Dziś prezentuję nieco mniej klasyczne połączenie (ale nie mniej smaczne). 

SER KOZI + KONFITURA Z SOSNOWYCH SZYSZEK 

Uwielbiam regionalne produkty. Dla serów pochodzącym z gospodarstwa Kaszubska Koza, byłabym w stanie na zawsze pożegnać się z mozzarellą! Nawet moja kochana, momentami nieco konserwatywna jedzeniowo Rodzina, podziela mój entuzjazm. Przy zwykłym kozim serze zawsze pada pytanie Co tu tak śmierdzi mokrą sierścią? ... Przy Kaszubskiej Kozie - nigdy. Moje ulubione kozie sery to trzy zaprezentowane poniżej na zdjęciach. Kozi dojrzewający w burakach, kozi z kozieradką i kozia roladka vel kozia rura. 

Zaraz obok regionalnych produktów uwielbiam jedzeniowe prezenty. Obdarowują mnie nimi Rodzina i Przyjaciele powracający z podróży - tych na Hawaje albo do skutej lodem Dalekiej Rosji. Właśnie z Rosji pochodzi słoiczek z konfiturą z sosnowych szyszek. Do zawartości słoiczka byłam nastawiona nieufnie, otwierać czy nie otwierać oto jest pytanie. No bo kto przy zdrowych zmysłach je szyszki? Zwyciężyła jednak ciekawość. Szyszki okazały się cudownie miękkie a syrop bardzo słodki. Konfitura smakuje .... choinką :). No i ten kolor. Jeśli będziecie mieli okazję, koniecznie kupcie i spróbujcie. Albo przygotujcie konfiturę sami. Wystarczy cukier, woda i zebrane własnoręcznie (w maju) sosnowe szyszki. Ja w tym roku na pewno rozpocznę produkcję. 


Komentarze

Prześlij komentarz