Un espresso, per favore!

W sierpniu, prawie 8 lat temu, Agata zaparzyła dla mnie kawę. Następnego dnia po tym wydarzeniu (najpewniej nadal byłam w szoku) kupiłam swoją pierwszą kawiarkę. W fazie przyzwyczajania się do nowego urządzenia, często miałam wrażenie, że na kawę trzeba czekać tak długo ... Dziś czas oczekiwania to część porannego rytuału, który bardzo lubię.



Na przestrzeni 8 lat przetestowałam 5 różnych kawiarek. Trzy z nich oddałam przyjaciołom, którzy rozpoczynali swoją przygodę z domowym parzeniem kawy. Kawiarki nadal im służą. Dwie, których obecnie używam, wyprodukowała włoska firma Bialetti. Moje modele to Bialetti Moka (na 12 filiżanek) i Bialetti Brikka (na 2 filiżanki).

Kawiarki mają maksymalnie prosty kształt. Przypominają urządzenia techniczne. Model Moka został zaprojektowany w 1933 roku, jego kształt nie zmienił się w zasadzie od lat 50-tych. W latach 50-tych narysowano także pierwszego The Little Man with Mustache. Nie odczuwam potrzeby ukrywania moich kawiarek w szafkach, uważam że świetnie wyglądają na otwartej półce. Moja Moka ma 4 lata, Brikka nieco poniżej roku. Odnoszę wrażenie, że im bardziej są zużyte, tym prezentują się lepiej.



Moka i Brikka zbudowane są  z trzech części - pojemniczka na wodę (dolna część), sitka w którym należy umieścić kawę (środkowa część) i pojemniczka w którym gromadzi się zapatrzona kawa (górna część). Jeśli chodzi o różnice w budowie poszczególnych modeli to model Brikka jest nieco bardziej zaawansowany - w górnej części dodatkowo znajduje się zaworek, który jest odpowiedzialny za spienianie kawy. Lubię i gorąco polecam obydwa modele, chociaż obecnie bliższa mojemu sercu jest Brikka. Dlaczego Brikka? Bo jak każdy, wolę kiedy espresso posiada gęstą piankę. Przy przygotowaniu kawy w kawiarce Brikka, najabrdziej lubię oczekiwanie na charakterystyczny dźwięk, coś pomiędzy głośnym "psssst" a "bul bul". Po usłyszeniu dźwięku, natychmiast ściągam kawiarkę z palnika. Rozlewam kawę do filiżanek. Piję. Ohh ....

Na zdjęciach po lewej stronie prezentuję model Moka, po prawej Brikka.


Komentarze

  1. <3 w takim razie muszę mieć Brikkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Domi, chodź do mnie na degustację!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam Brikke i nie wyobrażam poranku bez mojej kawy! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz